Grupa kanadyjskich medyków apeluje o uczciwość w kwestii pobierania organów

2010-09-16 00:00:00
Grupa kanadyjskich medyków apeluje o uczciwość w kwestii pobierania organów

Grupa lekarzy kanadyjskich apeluje do środowisk medycznych, by nie pobierać organów od pacjentów, których serce chwilowo przestało działać. Uważają oni, że niektórzy medycy niepotrzebnie wprowadzają w błąd rodziny, że nie uda się uratować ich najbliższych po ustaniu akcji serca. Tymczasem podjęcie odpowiednich kroków często prowadzi do przywrócenia życia tym osobom.

Ośmiu lekarzy napisało na łamach magazynu „Pediatric Critical Care Medicine”, że warunkiem etycznego pobrania narządów od martwego dawcy jest stwierdzenie jego nieodwracalnej śmierci. Jednak obecnie pojęcie śmierci zostało tak zdefiniowane, by umożliwić pobieranie organów szybko psujących się wcześniej, zanim tak naprawdę pacjent umrze, czyli wtedy, kiedy stwierdzi się nieodwracalny zanik wszystkich funkcji życiowych, mimo podjętej przez lekarzy próby ich przywrócenia. Problem polega jednak na tym, że wraz ze śmiercią tak rozumianą, następuje śmierć prawie wszystkich organów.

Dlatego też w 1981 r. wprowadzono pojęcie tzw. śmierci mózgowej, a w 1991 r. przyjęto tzw. Protokół Pittsburski, który określa warunki pobierania organów od pacjentów, u których stwierdzono chwilowe zatrzymanie akcji serca.

Protokół pozwala na odłączenie aparatury i pobranie organów od osób, u których stwierdzono zatrzymanie akcji serca od 30 do 60 minut. Jeśli serce, po upływie tego czasu, zacznie samodzielnie bić, wówczas pacjent wraca na odział intensywnej terapii. Jeśli jednak przestanie ono znowu bić przez okres dłuższy niż 2 minuty, wówczas pobiera się od niego organy. Zdarza się jednak, że akcja serca powraca nawet po 5- i 10 - minutowej przerwie, i wówczas okazuje się, że organy pobierane są od wciąż żyjącej osoby.

Kanadyjscy medycy przestrzegli, że niektórzy lekarze tak bardzo pragną przedłużać życie swoich pacjentów przez stosowanie przeszczepów, że może to ich prowadzić do przyjęcia stronniczych kryteriów stwierdzenia śmierci serca.

Niedawno na łamach gazety „Canada’s National Post”, dr Ari Joffe przyznał, że lekarze „niezupełnie szczerze” informują rodziców o śmierci ich dzieci. Czasami to nie jest jeszcze śmierć nieodwracalna, a oni już proponują im, by wyrazili zgodę na pobranie organów.

Źródło: LifeSiteNews.com, AS.
– Niedziela, to „dzień Pański”, dzień Boży, a nie dzień nasz, w którym by nam wolno było robić, co chcemy i spędzić go wedle swego upodobania – powiedział prymas Polski Stefan kard. Wyszyński. Zatem jak najwięcej naszych działań – nie tylko uczestnictwo we Mszy Świętej – powinno być skupionych na Bogu. Jednym z nich może być lektura duchowa, która wzniesie nas ku Bogu, taka jak książka Proroctwa nie lekceważcie! Przepowiednie dla Polski wydana przez nasze Stowarzyszenie.
Święty Charbel Makhlouf – maronicki mnich i pustelnik z Libanu – pozostawił po sobie znakomity wzór duchowości, którego świat dzisiaj tak bardzo potrzebuje. Jego życie pełne było cnót, które pomogą każdemu z nas wzrastać w świętości, nawet w codziennej rutynie. Które z nich i w jaki sposób powinien wdrożyć w swoje życie każdy świadomy katolik?
Zostań Przyjacielem „Przymierza z Maryją”. Pomóż nam w rozwoju naszego pisma, aby stając się coraz bardziej atrakcyjne treściowo i wizualnie, przyciągało do Matki Bożej kolejnych naszych bliźnich. Już teraz zapoznaj się z misją i przywilejami naszej wspólnoty.
- Postaraj się o wybicie medalika według tego wzoru. Wszyscy, którzy będą go nosili, dostąpią wielkich łask, szczególnie jeśli będą go nosili na szyi. Łaski będą obfite dla tych, którzy nosić go będą z ufnością – usłyszała od Matki Bożej podczas objawienia św. Katarzyna Laboure 27 listopada 1830 roku. Dziś i Ty możesz otrzymać Cudowny Medalik i dostąpić wszelkich łask obiecanych przez Maryję. Wystarczy, że klikniesz w link i wypełnisz krótki formularz.
Czy wierzysz w swojego Anioła Stróża? Co odpowiesz na to proste przecież pytanie? Będziesz się zastanawiał? Zaprzeczysz? A może, bo tak wypada, wciąż niepewnym jednak głosem stwierdzisz, że… oczywiście? A co odparł jeden z kleryków, zapytany w ten sposób przez św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo?